My Lands: Black Gem Hunting

My Lands Discussion Board
Teraz jest sobota, 17 listopada 2018, 16:18

Strefa czasowa: UTC [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: sobota, 3 listopada 2018, 05:27 
Offline
Nowicjusz

Dołączył(a): środa, 21 lutego 2018, 09:18
Posty: 1
Wcześniej, w weekendy, niektórzy chodzili do świątyń - kto modlić i kto oglądać na innych ludzi. Ale od momentu, gdy socjaldemokraci wymyślili telewizję - religia weszła do naszych domów - ludzie zaczęli codziennie modlić się w telewizji. Ludzie zaczęli pobożnie wierzyć w całą erundę, którą socjaldemokraci codziennie nam głoszą. Ale jak wiesz - myślenie określa istnienie. Życie nie stało się lepsze. Wręcz przeciwnie, jest znacznie gorzej. Wcześniej tylko mężczyzna w rodzinie dostawał jedzenie, a kobieta siedziała w domu z grupą dzieci i cieszyła się życiem, ale teraz siedząca w klatce, w której można dotknąć sufitu ręką, nie jesteś z niczego zadowolona, a także nie będziesz mieć juz dużo dzieci.

A potem jest przytłaczająca chęć zmiany czegoś w tym życiu. Wysyłaj socjaldemokratów wszystkich ras (komunistów, faszystów, zachodnich demokratów, socjalistów, liberałów, konserwatystów itp.) do czyjejś matki, wyrzuć telewizor i zacznij nowe życie. Ale tutaj pojawia się problem - jak możesz oczyścić mózg z tych bzdur, które już udało ci się pobrać tam za pomocą tego samego telewizora? To tutaj pojawiła się gra My Lands.

Po ciężkim dniu pracy, ta rzecz doskonale pozwala odłączyć się od różnych problemów i spokojnie zasnąć. Cóż, jeśli piszesz również na serwerze z obcym językiem, cóż, jest to także wielka zaleta. Teraz moi przyjaciele Polacy są po prostu cholernie zdzwieni, bo nagle tak śmiało mówię po polsku. Wierzę, że w ten sposób możesz uczyć się nawet chińskiego.

Walka dobra ze złem, ciemnością i światłem trwa od stworzenia magicznego i tajemniczego świata - którego nazwa to Moje ziemie. Między dwiema nie dającymi się pogodzić frakcjami toczą się krwawe wojny - ciemność i światło w poszukiwaniu legendarnego skarbu, którego nazwa to czarna perła. W tym świecie żyje o wiele groźniejszy wróg, przeciwnik, z którym nie można zawrzeć sojuszu lub przyjaznych stosunków, wroga, który walczy bez względu na frakcję! To złowieszcza armia starożytnej i potężnej armii - POTWORY!
Dawno temu, Monsters rządził światem moich ziem i przerażał wszystkich mieszkańców wszystkich okolicznych krain, obrabował, zabił i zniewolił ludność cywilną miast po udanych atakach. Od tego wszyscy zmęczeni i władcy czterech frakcji zjednoczyli się w jednej armii i pokonali oddziały starożytnych potworów, którzy uciekli na cały świat. Czasem tylko później przypomina o sobie. Ale wciąż krążą pogłoski, że czasami armia potworów wpada w wielki tłum i stara się odzyskać to, co kiedyś utracili ich przodkowie, podczas gdy prawdziwie niezliczone bogactwo jest stale zapisywane w ich skarbcu.

Ale prawdziwymi poszukiwaczami skarbów są ci, którzy znajdują skarb pełen skarbów z kryształami i perłami. Bogactwa są strzeżone przez hordy złych, bezlitosnych potworów, archiriekt wart jest zebrania całej armii i zorganizowania wielkiej bitwy. Zawsze była to opowieść o starszych, którzy opowiadali ich krewni, którzy przeżyli lub uczestniczyli w wielkiej kampanii na temat potworów i przekazali tę historię swoim potomkom, aby nie zapomnieli o potworach i, jeśli to możliwe, zmiażdżyli i zakończyli małe skupiska w opuszczonych zamkach miast potworów.
To był zwykły sierpniowy poranek. Władca, budząc się, jak zwykle nie jest za wcześnie, udał się na balkon, by sprawdzić jego posiadłości. Słońce, ledwo widoczne na horyzoncie, zabarwiło sklepienia zamku jaskrawymi, bordowymi kolorami. Nocny deszcz lał się mocno na ulicach miasta, więc światło i ledwo wyczuwalny zapach świeżości i czystości wciąż unosiły się w powietrzu ... "Magiczne lasy" - pomyślał sobie ...
Ulice miasta wciąż były puste, ale tu i tam uliczni sprzedawcy zaczęli już nieśpiesznie przemieszczać swoje towary na półkach i przygotowywać się do normalnego dnia pracy. Rekruterzy ominęli koszary, dokonali inspekcji nowo przybyłych wojowników i wydali ostateczne instrukcje na poranny marsz przez mury zamku, by zdobyć zasoby. Wszystko szło jak zwykle i nic nie wskazywało, że ten dzień będzie czymś innym niż wszystkie poprzednie dni w życiu królestwa.
Finch200 był już dość silnym wojownikiem, który kilka razy niszczał małe grupy potworów, zabierał im czarne perły, ale to nie wystarczyło. Chciał, podobnie jak wielu innych władców, opowiedzieć historie z tawerny, zdobyć niezliczone skarby największych siódmych archiwów. Minął miesiąc i miesiąc, a wyczerpani badacze królestwa nie przynosili wiadomości z pól o znalezieniu takiego archiwum z bogactwem.
Doniesienia o znalezieniu ruin nie zgodnie z rangą pana, dzień po dniu, badacze wysłali cytadelę do głównego eksploratora. Każdego dnia na poligonie bohaterowie władcy szlifowali swoje umiejętności pomimo deszczu lub śniegu. Przez sześć miesięcy trenowano je przez rusznikarza z zamkiem, z każdym rokiem wzrastała umiejętność posiadania miecza i tarczy młodych bohaterów. Jak zwykle, wyszkolenie bohaterów nie tylko na placu apelowym, ale także w bitwach z potworami, a czasem z innymi władcami i ich armiami, oraz naszym władcą finch200 obserwowało wzrost doświadczenia i umiejętności bohaterów.

Pewnego dnia późnym latem ostatniego sierpniowego wieczoru władca zrobił wszystko tak, jak wcześniej grał w swoją ulubioną grę: dzień dobiegł końca.
Oazy moich miast, rozsiane po przeklętych lasach, były pełne życia: kupcy wyposażyli swoje karawany i nieustannie przenosili się z miasta do miasta mojego imperium, przekazując środki na budowę wspaniałych budynków i złota - zapłatę za lojalność dla wielu tysięcy armii; budowniczowie wznieśli wspaniałe pałace, koszary i nie do zdobycia mury z magicznymi wieżami; w koszarach nie było negocjacji - setki rekrutów czekały na swoją kolej, gotowa podążać za wojną z mitycznymi potworami i podstępnymi władcami, którzy nieustannie dokonywali śmiałych nalotów na posiadłościach granicznych; Gildia badaczy od czasu do czasu wyposażyła nowe ekspedycje w odległe królestwa, aby znaleźć cenne zabytki: flagi starożytnych cywilizacji, tajemnicze podziemne jeziora, położenie Jeziora Słonego - tajemnicza wiosna Czarnej Perły, ruiny z tysiącami armii potworów, gotowych zniszczyć wszystko na swojej drodze, tylko po to, by zwiększyć swoje bogactwo i ukryć się w ich głównym skarbie - skrzyni Czarnej Perły.
Miasta, jak zwykle, były zamknięte, ponieważ hordy maruderów często rozpoczynały nocne naloty - obrabowali wszystkich bezbronnych i nazbyt aroganckich władców. Na czele ich armii znajdują się potężni bohaterowie, którzy przybyli z odległych królestw i są zdolni do potężnych zaklęć rzuconych w grozę, przewyższając liczbę wroga i inspirując własną armię. Ziarna piasku przeplatały się w ciągu kilku godzin, wszystkie bramy w jego miastach wkrótce musiały się zamknąć. I właśnie w tym momencie wydarzył się mały cud gry: wieczorem 7 sierpnia, na zegarze, ręce przesunęły się, ukazując o 17.25 po południu i było to oznaczone głośnym krzykiem głównego badacza. Pilny raport pochodzi od gildii naukowców:

- Hura, krzyknął. Wbiegając i budząc zmęczonego władcę, powiedział: - Znaleziono, znaleziono, istnieje, to nie jest fikcja! Panie, nasi tropiciele znaleźli ogromny obóz potworów i sądząc po potężnej magii - to Archiruina!
Śpi władca finch200, i nie rozumiał, kto istnieje, kto znalazł to, co znalazł? Spojrzał na głównego badacza. Drżącymi dłońmi podał notatkę, którą gołębnik wręczył badaczowi. Patrząc w górę zapytał:
- I sprawdziłeś, czy to błąd? Były wcześniejsze czasy, kiedy wiele map pojawiało się na mapie w różnych królestwach, ale po ich pokonaniu nie otrzymywały wielu pereł, a jedynie medale przez jakiś czas. Raport szpiegowski jest, gdzie on jest? Minutę później władca pobiegł do szpiegów! Czas płynął. Co jeśli to był błąd, pomyślał finch200. Ale nasi tropiciele znaleźli ogromny obóz potworów w sąsiednim królestwie i sądząc po potężnej magii, to Archiruina. A jeśli ktoś już ją zniszczy zamiast mojej armii? Myśli władcy nie opuściły jego głowy. Zegar pokazał już o 17.30, gdy dotarł do głównego szpiega z napisem:
- Raczej potrzebuję pilnego raportu. Cały pułk szpiegowski zerwał się na równe nogi. Głowa szpieg z napisem: - Co się stało, władco? - Może najważniejsze wydarzenie w naszym królestwie, a może nawet pieprzony żart - powiedział i wręczył pocztę! Po zbadaniu raportu badacza główny szpieg wykrzyknął: - Wszyscy w pełnej gotowości bojowej - misja sprawdzania obecności i istnienia, a także liczba oddziałów ARHIRUINS, według podanych współrzędnych!

Władca finch200, bez wahania przez długi czas, już uciekł do koszar, aby zmobilizować wszystkich wojowników. Posłańcy wysłali wiadomość do naczelnego wodza Lebrymoda, aby poprowadził armię, tak jak był w pobliżu miasta w pobliżu stolicy. Finch200 spotkał się z doświadczonym dowódcą Lebrymoda już we wszystkich mundurach, przybył nieco wcześniej niż władca. - ARHIRUIN, zapytał Lebrymod? - Może tak! - odpowiedział władca. - Więc na co czekamy? Nie ukrywając radości, odpowiedział
- Potwierdzenie jej istnienia - wstrzymał oddech finch200.

Czas nagle zamienił się w coś bardzo długiego i wiecznego, zauważalne było, że władca zaczął się denerwować i martwić! Zegar wskazywał 17.50, że cała armia była już zgromadzona i czekała tylko na rozkaz marszu, ale jak jeden czekał na wieści od szpiegów. Dłonie zegara przesunęły się i pojawiły się o 17.55, kiedy szef jednostki wywiadu natknął się na koszary z nowym raportem. - Jest, wciąż stoi, wydychany główny szpieg. - No cóż, gubernator powiedział i spojrzał na raport szpiega: najsilniejsza magia uniemożliwiła wywiad, a raport nie dał jasnych informacji o wojsku.
Jak się okazało, położenie potworów nie było tak dalekie od królewskiej stolicy: w sąsiednim królestwie z góry.
Pilnie potrzebujemy postępu, pomyślał finch200, podczas gdy w ARCHIRAINACH nikt nie pobił naszej armii
- Zniszcz starożytne zło i armię potworów i zabierz im niezliczone skarby z czarnych pereł do jego skarbca!
- W bitwie, z radości krzyknął Lebrymod
Wszystkie oddziały z baraków przeniosły się do pałacowych bram dla budownictwa wojskowego.
- Poczekaj, powiedział finch200, dowódca i wręczył zwój
- Co to jest? zapytał Lebrymod

- Skróci to Twój czas podróży o 20%, wprowadzenie przyczółka przeniesienia wojsk. Jego akcja kampanii jest dla ciebie bardzo przydatna, wziąłem ją z naszego skarbca, ponieważ wiedziałem, dlaczego ją trzymam. Tak więc nikt przed tobą w tej bitwie. Lebrymod przeniósł się do bram, gdzie czekała na niego imponująca armia, którą prowadził.
Naczelny dowódca wraz z całą armią ruszył w marszu, finch200 zatrzymał się, czekając na bieżącą bitwę, sprawdzając raporty widzących, których przyprowadzali, obserwując marsz armii. Wojsko kontynuowało wędrówkę przez cholerne lasy, stepy, a w końcu po godzinie dotarło do miejsca, gdzie potwory zgromadziły się na świętej ziemi. Dzięki Bogu, nikt nie pobił nas z westchnieniem, powiedział gubernator, który otrzymał ostatni raport od jasnowidzów.

Po pewnym czasie nasza armia mogła już rozważyć majestatyczną fortecę - archiwum z potworami. Z dźwięków słyszanych za ścianą mógł zamarznąć krew w jego żyłach. Ale armia wiedziała, że nawet najstraszniejsze potwory wszystkich wojowników nie mogą zostać całkowicie zastraszone. Lebrymod zaskoczył potwory. Zastosowane artefakty i zaklęcia dały ochronę jej armii i zintensyfikowały atak, jednocześnie zmniejszając atak potworów. Ponieważ wiedział, że ich przywódca jest silny i może osłabić jej armię, przerażony jego zaklęciami. W raporcie szpiegów była bardzo dobra wiadomość - potwory nie mają lidera.
Załącznik:
LEVEL 7.jpg
LEVEL 7.jpg [ 223.86 KiB | Przeglądane 42 razy ]

Po rozpoczęciu wielkiej bitwy żołnierze i dowódca nie czekali na atak, ale najpierw ruszyli do bitwy. Święta kraina znów stała się polem bitwy, na którym walczyły dwa wielkie wojska. Z jednej strony wielka, nieustraszona armia z determinacją, by pokonać wroga, az drugiej strony, wiele potworów, które miały tylko jeden interes: zabić i zniszczyć jak najwięcej, zanim ich przeciwnik dotrze do tych miejsc. I tak obie armie się spotkały.
Wszystko wokół było ciche - martwa cisza. Wygląd zastąpiła cisza zza urwisk ohydnych, latających stworzeń, które zasłaniały całe niebo. Mrok potworów pojawił się i natychmiast otoczył armię dowódcy. Te stwory były setkami tysięcy, wydawały podłe, rozdzierające serca dźwięki, a ich smród otaczał wszystko. Ale okazało się, że potwory miały bohatera! Jego magia może zmniejszyć siłę i ochronę sąsiadów wojownika Lebrymoda. Dowódca, chłodno oceniając sytuację i udzielając kilku błyskawicznych rozkazów, rzucił się w stronę potworów, a same armie załamały się w krwawej i śmiercionośnej bitwie.
Gwałtownie zbliżający się do latających gargulców powitali elita snajperzy. Po takiej siatce płonące gargulce spływały jak Armageddon, padając na własną piechotę, podpalając i przekształcając formację wojowników: walcząc z orkami, żelaznymi golemami i gigantycznymi kolekcjonerami z wielkimi wężami w ognisty pół-martwy bałagan. Magowie wroga natychmiast wskrzesili ich w duchy ognia, a ci stawali się coraz bardziej. Ale nasza armia natychmiast je wykończyła, ponieważ były zbyt wrażliwe.
Potwory były rozproszone po tysiącach, ale w tym momencie zostały wskrzeszone i wróciły do bitwy. Kawaleria została wyraźnie podzielona na kilka grup i zaczęła otaczać piechotę oddziałami stworów. Rzeki krwi płynęły, potwory były bezlitosne i nie cofały się. Magowie byli za nimi, inspirując ich nowymi czarami swojej czarnej magii. Każdy wojownik Pana walczył ramię w ramię i tylko do ostatniego oddechu. Ale zaleta naszej małej, ale bardziej zjednoczonej armii była już zauważalna.
Biorąc jedno życie, potwory opłacały dziesiątki upadłych po ich stronie. Odwaga i determinacja pozostałych, naszych wojowników, nie znała granic, ich heroizm był nieograniczony. Zewsząd dobiegał odgłos mieczy, grzechot metalu i nikczemny syk zaklęć wszędzie wokół zaklęć ich magików. Gęsty ostrzał artyleryjski znacząco i szybko zmniejszył liczbę wrogów. Lebrymod zniszczył setki bestii i dotarł do centrum obozu wroga. Łucznicy strzelali jak szaleni. Z biegiem czasu chaotyczny odgłos bitwy był osłonięty przenikliwym, monotonnym gwizdkiem tysięcy strzał skierowanych na wroga, co mogło doprowadzić każdego do szaleństwa. Lord potworów wspiął się na obóz i ciągle syczał nowymi zaklęciami, teraz ożywiając legiony zabitych, teraz napełniając ich furią, teraz wysysając dusze z żywych wojowników. Mistrzowie ostrza, nieśmiertelni żonglerzy, szalone harpie, a nawet podłe rofy - wszyscy wygrali, tak potrzebny i cenny czas dla naszego dowódcy, zmierzającego do ich przywódcy.

W tym czasie wojownicy zainspirowali się do walki, nie znali zmęczenia. Nagie miecze lśniły w bladym świetle, potwory ginęły pod kopytami koni i ostrzy. Dzielni wojownicy umarli, ale hordy potworów, fala po fali spadła. Nagle Lebrymod wykonał sprytny manewr i zadał miażdżący cios, który zakończył tę bitwę, śmiertelnie raniąc potwory włócznią. Nagle większość potworów, które przyszły do życia, spadła na ziemię bez oznak życia i zniknęła ... Żołnierze musieli tylko ukończyć opór i dumnie patrzeć, jak resztki złych duchów bledną na odległość. Później armia Lebrymoda została przyłączona do tych oddziałów przez oddziały, które uciekły na początku bitwy. Ostatecznie bitwa się skończyła, a teraz wystarczy tylko połączyć całą armię.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 5 listopada 2018, 12:09 
Offline
Nowicjusz

Dołączył(a): wtorek, 4 kwietnia 2017, 15:03
Posty: 8
Gratulacje! Nagroda czeka na Pana na serwerze.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
[ Time : 0.578s | 15 Queries | GZIP : On ]