My Lands: Black Gem Hunting

My Lands Discussion Board
Teraz jest środa, 20 lutego 2019, 06:08

Strefa czasowa: UTC [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: środa, 27 marca 2013, 23:32 
Offline
Nowicjusz

Dołączył(a): niedziela, 4 listopada 2012, 09:26
Posty: 1
Moim zdaniem: miasto podstawowe. Założyć miasto w lasach 2 szt. w góracy 2 szt. Pierwsze będzie dawać drzewo, bardzo potrzebne. Drugie kamień, uzupełnienie do drzewa. Reszta miast do życzenia. Step daje zboże, ale jak widzę doświadczni gracze, częściej sprzedają zboże(na poziomie suzeren). Zboże można zdobywać na ruinach. Dzięki kopalnią złota, albo szybom, zyskujemy złoto, za co można kupić, co chcemy. Patrząc na graczy, widzę jeden podstawowy błąd: robią kapliczki, które zużywają dużo ludności. Potem nie ma na rozwój armii. Jasne, że nauka jest przyspieszona, ale nie macie żołnierzy do zdobywania zasobów. Włość poza lasami, stepem, górami: budujcie kapliczki. W każdym mieście wolna ludność ma mieć przynajmniej 1500 osób. W miastach, gdzie będą stacjonowały wojska, przynajmniej 4 tysiące. Tam też muszą być sklepy, poza miastem, żeby utrzymywać wojsko. Podam przykład mojej stolicy: 8500 wolnej ludności i 9 sklepów na poziomie 7 na zewnątrz miasta i 2 w środku. Docelowo te dwa w środku zlikwiduję i zrobię na zewnątrz. Odnośnie produkcji żelaza: budowa sztolni, to duży kosz. Lepiej mieć szyb, albo kopalnie złota i kupić na rynku, mniejszy koszt. Najwżniejsza zasada: cirpliwość przy budowie, chyba, że macie kasę i kupujecie za gotówkę perły. Andreus :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 28 marca 2013, 06:57 
Offline
Eskwair
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2012, 02:14
Posty: 48
Kolego pograj jeszcze trochę w tą grę, za wcześnie dla Ciebie żeby poradniki jakiekolwiek pisać.
Lepiej niech gracze niedoświadczeni tego nie czytają.
Dawno takiego steku bzdur nie czytałem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 31 października 2013, 11:29 
Offline
Nowicjusz

Dołączył(a): niedziela, 27 października 2013, 12:32
Posty: 1
To napisz cos sensowniejszego, szukam jakiś poradników i słabo z nimi, a własnie o jasnych elfów mi chodzi .... :roll:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 2 grudnia 2013, 21:34 
Offline
Nowicjusz

Dołączył(a): piątek, 4 stycznia 2013, 14:55
Posty: 2
Jak dla mnie.Dobra rasa to Rycerze.Maja wiecej zlota w sklepach i chyba przenicy.Wiecej rabuja.Miasta na pustyniach Pelne magazynów i sklepów dają duzo złota,a za nie mozna kupic wszystkie sórowce w jednym miescie mozna zrobic dla nauki. :) Najlepiej nikogo nie atakować i nie szukać wrogów.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 3 grudnia 2013, 22:08 
Offline
Marszałek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 października 2012, 15:36
Posty: 368
lorbi napisał(a):
To napisz cos sensowniejszego, szukam jakiś poradników i słabo z nimi, a własnie o jasnych elfów mi chodzi .... :roll:


http://mlfansite.com/archiwum/mlfspl/artykuly/bajka00.php

_________________
Reflinki:
http://mlgame.pl?state=register_simple&ref=PARTNER_mlfansite
oraz
serwer polski
serwer szwedzki
serwer rosyjski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 4 grudnia 2013, 03:42 
Offline
Kapitan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 grudnia 2012, 22:08
Posty: 99
netkasa napisał(a):


"...Każdy gra tak, jak lubi, nie można tego zakazać, tak jak i nie można naszemu światu zakazać różnorodności i kontrastów..."
- dobrze , że to zostało tam napisane . Poza tym dobry poradnik , szkoda że już nieprzydatny .


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: środa, 12 października 2016, 02:13 
Offline
Nowicjusz

Dołączył(a): poniedziałek, 3 października 2016, 10:37
Posty: 2
Ja napiszę mały poradnik dla jasnego elfa:) No taki poradnik - nie poradnik, bardziej przemyślenia i doświadczenia. Głównie skierowany jest dla słabszych lub początkujących graczy. Przy ogromnych armiach różnice między rasami coraz bardziej się zatracają (przynajmniej dla mnie), a głównym czynnikiem siły zaczynają być artki i zwoje.

Zastrzegam: grałem kiedyś demonem na usa serwerach, byłem przez parę miech w topce ścisłej zanim zarzuciłem grę (w sumie nie wiem czemu, chyba z nudów, nikogo nie mogłem atakować, cały czas albo w świątyni byłem u sąsiadów, albo byli słabsi choć nie na tyle bym mógł ich łatwo i przyjemnie jechać w ich własnych wsiach). Opiszę więc jak jasny elf wygląda z perspektywy demona przy pvp.

Mój poradnik opiera się głównie na spostrzeżeniach jakie uczyniłem będąc graczem, który dużo szybciej rozwinął się od sąsiadów. Z perspektywy silniejszego przyznam, że faktycznie gra przeciwko elfom na pvp była częściej zdecydowanie trudniejsza niż analogicznie rycerzom, ale o tym niżej.

Jasny elf. więcej healów o 1 sztukę (choć kiedyś byli mocniejsi o 33% od innych nacji, teraz jak widzę pojawiły się 4 poziomy naszych armii, więc spadło to do 25%).

Jasny elf ma kilka przewag. Niby tylko więcej healów z lekarzy, że to tylko jeden bonus. Ale czy naprawdę?
W istocie bonusów jest dużo więcej, a więc:

1. Przy tej samej ilości healerów które dostajemy z questów początkowych - szybciej jesteśmy w stanie ,,robić" ruiny bez strat niż jakakolwiek inna rasa = więcej surowca od potworów = szybszy ,,późny" boost-start ( szczególnie to widać przy ruinkach 3-4 lvl, gdzie zaczynamy doganiać i wyprzedzać demony, które ze względu na większą ilość kamienia - teoretycznie mają najszybszy start na samym początku. Czemu - bo więcej kamienia, a więc więcej laborek i szybsza nauka - co z kolei przekłada się na szybsze następne miasta, a więc jeszcze więcej laborek, potem trening armii, wiadome o co chodzi. Jednak po pewnym czasie demony zaczynają zwalniać, a jasne elfy ze względu na szybsze ruiny (szybciej osiągalne dla armii) - zaczynają gospodarczo demony przeganiać, bo i szybciej możemy na kolejne rangi wbijać, a nie sztucznie trzymać się niższej opuszczając dobre szyby, bo na wyższe ruiny jeszcze nie damy rady).
Czemu tak sądzę - serwer był świeży, na początku pierwsze 2 strony zajmowały głównie demony (jakieś 2-3 tyg było ich prawie 50% w topce. Po jakimś czasie demony zaczynały w większości odstawać). Ale mniejsza, to tylko dotyczy świeżych serwerów.

2. Większa ilość healów z tej samej ilości lekarzy to też możliwość ,,ustania" na randze niższej od naszego wroga mimo tej samej jakości armii.
Powiedzmy teraz jest tak, że teoretycznie jasny elf mógłby mieć taką samą armię na 4 randze jak słaby suzeren, z mniejszym zasobem lekarzy o kilkadziesiąt - może kilka setek sztuk (ale żeby ilość healów zgadzała się z tym co ma słaby suzeren), a jakość ataku na potwory/graczy identyczną. Dzięki temu teoretycznie jest możliwość utrzymywania się na ,,bezpiecznej" randze, powiedzmy 4 ale kasować ruiny 4-5. Mamy możliwość atakowania słabych suzerenów bez obawy o payback.
Więc wiadome - walka podjazdowa, kasowanie laborek/luster, cały ten szajs. Wyjdzie na to że możemy nawet szybciej się rozwijać niż ten co jest ,,trochę" wyżej, bo nasze osiedla są bezpieczne. Suzerenów - już nie. Partyzantka kwitnie.

3. I jeszcze jeden bonus z większej ilości healów - finalnie trzeba ich o 25% mniej w stosunku do innych ras, a więc... żołd. Lekarze kosztują masę kasy.
Mamy oszczędność o 25% żołdu z lekarzy, którzy na dobrą sprawę - ciągną lwią część poborów całej armii. Nie będę mówił ile, bo to zależy od ilości jednostek w danej armii, ale nie czarujmy się - są w utrzymaniu pierońsko drodzy. Sądzę (nie robiłem żadnych statystyk, więc proszę nie brać tego jako pewniak) że lekarze biorą z przedziału 20-50% kasy całej armii.
Biorąc nawet pod uwagę, że ktoś ma taką armię, że lekarze biorą tylko 20% żołdu wszystkich żołnierzy - elf może mieć lekarzy mniej o 25% w stosunku do innych, ale te same heale, więc teoretycznie o 5% z żołdu CAŁEJ armii mamy oszczędność. To bardzo dużo. (w praktyce trochę mniej, bo jednak ubywa nam trochę lekarzy, którzy jednak coś tam hp i ataku całej armii też dodają. Niewiele, ale jednak).
Prawie 5% żołdu wojska to niby mało, ale jednak... bardzo dużo. Względnie armia na 100k na godzinę - lekko większą niż inne rasy armię za tę samą kwotę.

Powiedzmy że armia kosztuje 100k na godzinę, to 5% to 5k na każdą godzinę. Nie mówiąc już o tym, że i wysyłki na ruiny taniej wychodzą (na agrestach to już naprawdę konkretna różnica). Patrząc długofalowo (perspektywa powiedzmy roczna) - to naprawdę miliony golda.

4. Ostatni podbonus wypływający z większej ilości healów:

Mało dostrzegalny, ale jednak... jest. Mianowicie - kiedy atakujemy na pvp? Gdy mamy z tego dużo exp przy akceptowalnych stratach (oczywiście, spoko jak strat nie ma, norma, no ale... czasami straty są). I patrząc czysto statystycznie - gdy byłem demonem wolałem atakować rycerzy, bo ci posiadali zazwyczaj więcej lekarzy przy podobnej jak elfy armii = więcej exp, a i czary na jego podniesienie - lepiej wykorzystane...
Dodatkowo ciężko było spotkać rycerza, który miałby akurat stolicę w lesie. A z eflami się zdarzało, i to wcale nie tak rzadko...

-----
Powyższe bonusiki wypływające w zasadzie z jednego bonusu mają bardzo duży wpływ na rozgrywkę na każdym jej etapie.
Oczywiście że można być pro drowem, demonem czy rycerzem, jak najbardziej. Ale patrząc czysto obiektywnie - leśne elfy mają największy potencjał wojenny.

Można oczywiście kłócić się że demony też oooo, stronk, że są najemnicy, że można zrobić przy okazji boha - zaklinacza nekromantę i sobie regularnie najmosów robić ale powiem szczerze - o ile przez jakieś 1,5-2 miechy grało mi się demonem świetnie, bo demonessy robiły różnicę znaczną - o tyle później te najmusy nie zmieniają aż tak wiele, i coraz mniej było sytuacji żeby je wykorzystywać = zejście prawie zupełne z najmitów, do max 70k sztuk. A żołd mniejszy jasnych elfów - różnicę robi zawsze...



Jasny elf. Co warto robić i jak (wg mnie):
Miasta w lasach. Tylko i wyłącznie, to pierwsza podstawowa zasada. Pierwsze w zaczarowanych, z przymusu, reszta lepiej w zwykłych. Zakładam że ledwo co postawiliśmy 5 lvl zamku w 1 wsi:
Pierwsze co robimy, to ze 2-4 explo, a reszta za kamień masowo stawiamy laborki. Jak ktoś sypie kasą, to boosty do nauki jak nie - to bez tych dodatków, ale co jest kamienia to w laborki, i jak najszybciej 3x kolonizacja .

Teraz 2 drogi:

Świeży serwer: nie mamy klanu, a więc szybkich dodatków surowca z klanowych magazynów. Jest trudniej w rozpoczeciu, wszystko potrzebuje więcej czasu, no ale - inni też łatwo nie mają.

Nauka: to co potrzebne do otwarcia bramy + nauka dyplomacja i klany, potem to co wymaga kolonizacji 1 lvl, następnie 1 lvl tragarza, i kolejne lvle kolonizatorstwa + budowanie na surowcach + przeniesienie stolicy. Taka jest najszybsza w mojej ocenie droga do osiągnięcia sukcesu.
Szybko nowe miasta = więcej komórek pod laborki(nauka) i explo(kopalnie i szyby, nasz początkowy dochód surowców, więc warto jak najwcześniej znaleźć jak najwięcej). Dodatkowo 1 lvl szpiega gdzieś w międzyczasie (przez pierwsze 3 tyg i tak ani nie będziemy badać komórek dalej niż 1 królestwo, więc po co szpiegów mieć lepszych?). Anty, obserwatorstwo i inne bzdety naprawdę można sobie darować do czasu, aż założymy 4 miacho, za co wpadnie premka (kolejka nauk), będzie już parę k na h nauki, więc wszystkie takie bzdety małe typu rynki lvle wyższe niż 1-2 i inne badziewia wtedy szybko i hurtowo się ,,odrobi" w 1 dzień.

1 miasto to 2-4 x gildia kupców 1-2 lvl, rynek, 2-4x explo 1-2 lvl, centrum dyplomacji (warto szybko klany przestudiować i do jakiegoś dołączyć, 250 nauki/h to mało na początku nie jest. Po dołączeniu do klanu i zawarciu jakiegoś sojuszu, można zburzyć), centrum kolonizacji, 1 szpieg. Z 5-6 domów 1-3lvl. Reszta jest niepotrzebna, szkoda surka. Pozostałe miejsca docelowo moim zdaniem lepiej przeznaczyć na laboratoria. Na początku może być trochę chat drwala (pod ,,robienie" drzewa i jego sprzedaż za złoto, aby mieć za co kupować kamień), ale systematycznie trzeba z nich zejść na poczet laborek (jak już nie będzie w obecnej stolicy miejsc).
Ważne: nie ustawiać żadnych budowli oprócz laborek 1 lvl na miejscach od 44+, one i tak nam w niedługim czasie znikną, szkoda tam pchać surowca.
Obrony nie ma po co robić, szkoda surowca. Armia starożytnych z powodzenie nas obroni.
2 miasto - w lasach. Najlepiej gdzieś daleko, nie ma co gnieść się w środku gdzie dużo graczy (konkurencja z ruinami i kopalniami). Można nawet na ślepo kolonizatora wysłać w jakieś lasy, względnie wysłać ze 2 explo gdzieś daleko na nockę na jakieś lasy ( na wszelki wielki, żeby nie okazało się że 1 explo pójdzie, a komórka jest niedobra do założenia miasta... 2 explo wysłane w 2 komórki lasów w jakimś królestwie minimalizują taki wypadek. Ja tak zrobiłem demonem, dobra opcja).
Kolonizator - wysłanie do jakiejkolwiek odkrytej przez explo komórki w lasach, nawet jak tylko dla miasta 1-3 lvl. W zasadzie to nawet lepiej, bo szybciej otworzą się nam osiedla, więc zaoszczędzimy na czasie transportu surowców na rozbudowę, jak i samym czasie budowy zamku.
Masowo przesyłamy tam surowce (głównie golda i trochę kamienia) pod korpusy ekspedycyjne + chaty drwala.
Nauka przeniesienie stolicy - i mamy szybko 2 miasta z dużą ilością komórek (stolica - nawet na komórce 22 miejsca - robi 52 obszaru pod zabudowę i 43 komórki podstawowa mieścina).

Teraz sprawa wygląda tak: Jeśli do tej pory w okolicy naszego 1 miasta (które przestało być stolicą) znaleźliśy jakikolwiek szyb/wykop, to spoko - budujemy ze 3 jaskinie krasnali, będą one nam przynosić kamień lub złoto z szybu/wykopu, względnie od nieaktywnych graczy, którzy nie postawili żadnego budynku obronnego ani nie mają ochrony starożytnych i 0 woja. Więc spokojnie ogarniemy tam sami laborki na 2 lvl wszędzie (w osiedlach i w mieście) bez potrzeby już długich transportów surowców. To miasto już po prostu powinno radzić sobie samo, nic tylko budować laborki 1 lvl na wolnych komórkach, a potem ulepszyć wszystkie do 2 lvla. Ochrona starożytnych tylko nam chroni laborki, to ważne.

2 miasto, najpewniej na słabej ,,komórce" jak wspomniałem wcześniej - prawdopodobnie szybko będziemy mogli sobie tam ,,otworzyć" osiedla. Zmieniamy tam stolicę.
Można zrobić to oczywiście już zaraz po dojściu kolonizatora, poodbierać nagrody (jak jakieś są) na surowce, i może nie trzeba będzie czekać na transport początkowych surków z 1 miasta, to duża oszczędność czasu. Jakkolwiek by nie było - mamy tam stolicę, po max upgrade mamy 51 komórek i gra. Co prawda mogą być mniejsze ilości mieszkać z zamku, ale mniejsza z tym na razie, to miasto tymczasowe, ważne żeby było szybko założone (oszczędność komórki 3 lvl pod miasto w stosunku do 5 lvl to co najmniej 2 dni w rozbudowie, o ile nie więcej ze względu na większe zapotrzebowanie komórki na 5 lvl zamku w surowce -a więc jeszcze z 1 miasta dosyłać wspaniale surka i ludzi, no a czas fajnie leci, a z każdym dniem tak naprawdę tracimy.) Otwarte szybko osiedla nowej wiochy - czyli możliwa z nich nauka po postawieniu laborek.

Co najmniej ze 4 korpusy ekspedycyjne, i badany okolicę. Jak znajdzie się jakiś szyb/ kopalnia - warto to wykorzystać. Jak w 1 mieście zacznie się robić więcej tragarzy niż 300, to nadwyżki przesyłać do stolicy, stąd będą surowce zbierać po kopalniach/szybach. Będąc daleko od środka, nie mamy konkurencji i nikt nie będzie nam z nich surków podpierdzielał, więc spokojnie zajmujemy 1, zmieniamy magazyny (np sztolnia, ustawiamy magazyn tylko na żelazo) i opuszczamy, i tak z każdą napotkaną kopalnią/wykopem/sztolnią/żyłą złota.

Dzięki temu nie tracimy kasy na rozwijanie nigdzie jakiś kupców i innych pierdół, a kiedy nam potrzeba - zagarniemy te surki samymi tragarzami szybciej.

Poza korpusami - standardowo ze 2 osiedla w drewnie. Jak będą nadwyżki - to na sprzedaż, ale głównie z myślą o rozbudowie. Można ze 2 jaskinie krasnoludów na jakiś czas, są tanie a tragarze jak wspomniałem wcześniej - przydadzą się. Z 1000 sztuk.
Poza tym standardowo - centrum kolonizacji jak najszybciej, + osiedleniec, 3-4 gildie kupców, rynek. Tutaj trzeba już jedną minimum wieżę zwykłą postawić (potwory z ruin mogą nas atakować). z 6-7 domków, a reszta znowu laborki. najpierw 1, potem 2 lvl. Jak brakuje ziarna na explo - no to nie ma rady, albo trzeba za krocie kupować na rynku (jak jakiś nieogar rycek sprzedaje) albo wręc za jeszcze większe krocie - dokonywać wymiary za inne surowce. Explo to podstawa, a z poczatkowych zadań wiele ziarna to nie ma.

explorujemy same tylko komórki z lasami w promieniu 1 królestwa. Jeśli znajdziemy coś porządnego na 39+ miejsc - to będzie prawdopodobnie nasza finalna lokacja na stolicę. Jak mamy już 2 albo i 3 lvl kolonizacji - to spokojnie zakładamy nową wieś, choć z przeniesienie stolicy to bym się nie spieszył jeszcze.
Ja zrobiłem to dopiero gdy miałem kolonizację 3, 1 miasto w zaczarowanych lasach gzie mnie gra rzuciła, 1 miasto na słabych lasach - stolicę, 2 miasta w odległości królestwa - dwóch od stolicy 41-43 w lasach (no, ja demonem - to na rodzimej martwej ziemii akurat rozwijałem ale elfem - ewidentnie wybrałbym lasy), i dopiero jak znalazłem kolejną dobrą komórkę - to zmieniłem stolicę na jedno z rozwiniętych miast obok stolicy, to słabe miasto (dotychczasową stolicę) skasowałem, szybko centrum kolonizacji (miałem już na tym etapie architekta 2 lvl, choć wciąż... 1 lvl tragarza tylko;) Też dlatego aby rekrutacja nowych nie wymagała zboża, tylko drewna którego było dość dużo ), za perły kolonizator - i szybko sobie śmignąłem ładne kolejne miasto 40+ komórek, wszystko w lasach, i 1 miasto w centrum (przydało się później też, zarówno na agresty w centrum, których kilkanaście się w okolicy uzbierało, jak i jeziorko jedno... dobrze jest mieć na późniejszym etapie gry 1 wysuniętą placówkę)

Całość operacji zajęła nie więcej niż 3 tygodnie. W tym czasie już miałem 4 miasta 40+ komórek, 3 z nich daleko od środka, nikt mi ruinek nie podbierał (bo jak? ;P) ani nie atakował (bo też jak? droga długa, a jednyne miasto które mogłoby być narażone na ataki - pod opieką starożytnych). Miasta już wstępnie zagospodarowane, (explo, laborki) W przeciągu tego czasu posiadałem już ,,na czysto" grubo ponad 4k nauki na godzinę z miast (3 lvle laborek) bez żadnych bonusów, a te przecież też się od czasu do czasu trafiały.
Następny tydzień zajęło dać od zera całą armie na 3 lvl (wtedy max ulepszenia), następnie odebranie wojsk, i gra zaczeła być lajtowa - surowce z ruinek + sztolnie/kopalnie, nauka pędziła jak szalona. Mój rush był tak prężny, że na początku aukcje luźno wygrywałem i spłacałem jedna dziennie spokojnie, naprawdę za grosze golda. Byłem w stanie robić dużą część questów za perły, w każdym razie te sensowne. Na 150 zadań wystarczyło spokojnie, dodatkowo bardzo dużą część ulepszeń w nauce z pereł aukcyjnych i z ruin - też dało radę opchnąć. Armia rosła, po jakimś czasie zaczeli się pojawiać sąsiedzi, których tępiłem niemiłosiernie pod exp jak tylko się dało, no ale po jakimś czasie i czp na aukcjach podrożały znacząco, i w ogóle jakoś tak nudno się zrobiło. No i mało ciekawe artki dropiły;).


Czemu lasy?
Elf ma bonus wydobycia drewna, to raz. Może długo chaty drwala stać nie będą, 1-max 2 tyg tylko pod trochę surowca (laborki priorytet), no ale zawsze to x2 w lasach tego surowca naklepiemy przez ten czas. Po drugie i najważniejsze - x2 atak łuków. Naprawdę - byłem demonem i zaatakowanie kogoś kto stolicę miał w lasach - to naprawdę ciężka przeprawa... obrońcy mają bardzo duży dmg. Co z tego że my też, jak obrońca ma wskrzeszacz a my nie.
Lasy ewidentnie podczas pvp działają na korzyść obrońcy. Na zniwelowanie dmg obrońców trzeba dużo więcej spellów i dobrych artków niż na jakimkolwiek innym gruncie.

Teraz długofalowo: Osobiście ze względu na ,,portowanie się" miastami na obrzeża miałem bardzo duży spokój przez co najmniej 1,5 miecha. Przez ten czas na laborkach zrobiłem naprawdę masę nauki (m in. alchemia, choć ta akurat z questa na zaproszenie 5 przyjaciół) tak, że w zasadzie zostały mi już tylko takie mało ważne rzeczy typu przyspieszenie produkcji wojskowych i wydobyć.
Wniosek: w nauce można na takim podejściu masę zyskać w porównaniu do innych graczy. W surowcach też. Przez te 1,5 miecha naprawdę ,,moje" było z 15 królestw. Potem trochę słabiej, ale wciąż było ok.

Miasta w gwiazdkę finalnie ustawiłem. Explo w bocznikowych miastach (tak po 3-4 korpusy) i 1 w stolicy. Oczywiście 1 miasto zostało na środku, pozwalało czasami pojawić się w nowej okolicy na agresty, no i trochę postraszyć jednych graczy, a innych połapać:) Polecałbym takie ustawienie miast na świeżym serwerze. Pomaga znaleźć dość dużo ruin dookoła stolicy.

Oczywiście jak nauka w większości była ogarnięta, osiedla magicznie pozamieniały się w hektary jasnowidzów i luster, a nauka już szła tylko z hełmu i bonusów, ale trzeba też przyznać, że wtedy ani warowni nie było, ani 2 lvla alchemii. Generalnie teraz nauki wszystko wymaga dużo więcej, nie wiem czy w 4 miechy dałoby się to ogarnąć nawet na 5 lvlach laborek w osiedlach i bocznikowych wsiach (wojo miałem głównie z mentora + questy, rekrutowałem tylko lekarzy w stolicy i trochę łuków gdzieś w szybie, potem po skasowaniu laborek przeniosłem to wszystko do miast + dodałem jedno z jazdą). 4 miesiące to jednak już trochę za długo, i na pewno ktoś zacząłby mi laborki psuć, nawet jakieś lowy które zaczeły się osiedlać.

Jako jasny elf, na etapie gdzie skończyliśmy naukę wojsk, po odebraniu wojsk z questów, powinniśmy na spokojnie robić ruiny takiego lvla, na jaki akurat po odebraniu woja wskoczyliśmy. Ja demonem miałem trochę problemów, i leciutkie straty zbieraczy początkowo były, no ale cóż, trudno. Tym bardziej że jak ja grałem, bohatera dostawało się dopiero na suzerenie, teraz jest łatwiej. Jako elf, ze zwiększoną ilością uleczeń + powiedzmy bohem pierwszym paladynem (pierwsze lvle szybko można nabić, a więc łatwo też trochę def dochodzi którego ja nie miałem) na lajcie powinien robić ruinki 3 lvl (bo tak mniej więcej z rangą wylądujemy). nic tylko robić kolejne questy na wojska (uzbieraj surowce, krwawa zemsta), i wbicie na suzerena w mniej niż miesiąc - spokojnie i luźno:)

Taka strategia pozwala bardzo szybko i dobrze wystartować. Daje nam duże szanse na sporo czp (ruiny których nikt nam przez sporo czasu nie podbiera, aukcja), a więc albo trochę kasy wyciągniemy z gry, albo sobie ułatwiamy późniejszą rozgrywkę (boostując nimi naukę i tak dalej).

Teraz 2 opcja:

Nie -Świeży serwer ;) :

Tutaj sprawa jest prosta. Wszystko robimy jak wyżej, z tym że:
Miasta przenieśmy do lasów w lokacji jaka nam pasuje;) nigdzie bezpiecznie nie jest.
Jeżeli trafimy na dobry klan - to nie bawmy się aż tak bardzo w sprzedawanie i kupowanie kamyków i tak dalej - dostaniemy je z klanowych magazynów, jako ze dla rozwiniętych graczy - kamień zaczyna być surowcem mało potrzebnym (nie mówiąc już o tym, że na nowym serwerze kamień kosztuje 8-12 za sztukę, a na leciwym - nawet i po 1-2 za sztukę znaleźć nie trudno...) i od razu stawiamy laborki wszędzie, nie bawiąc się w tymczasowe półśrodki jak chaty drwala:)

Nie muszę dodawać że rozwój miast jest dzięki surowcom z klanu co najmniej 2x szybszy przez co najmniej 2 tygodnie;)
O aukcjach trzeba zapomnieć.
Strategię rozgrywki albo opierać będąc na randze 4, albo - szukać szczęścia na suzerenie, jednak nie polecałbym na niego wskakiwać wcześniej, jak naukę sobie porobimy na spokojnie na 4 randze (ochrona słabszej rangi przed suzerenami, więc duża szansa że nikt nie będzie nam psuł laborek w osiedlach). Jesteśy mocno do tyłu, trzeba jasno to powiedzieć. Jednak nie jest tak że nie da się grać.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
[ Time : 0.998s | 11 Queries | GZIP : On ]